Jeśli podczas jazdy twój samochód zrobił się głośny, a kiedy wciskasz pedał gazu, słyszysz metaliczny dźwięk z okolic układu wydechowego, oznaczać to może koniec życia katalizatora.

Katalizator – usunąć czy zostawić?

Jeśli podczas jazdy twój samochód zrobił się głośny, a kiedy wciskasz pedał gazu, słyszysz metaliczny dźwięk z okolic układu wydechowego, oznaczać to może koniec życia katalizatora.

Za co odpowiada katalizator i co mu szkodzi?

Katalizatorma wpływ na to, czy twoje auto będzie spełniało normy czystości spalin. We współczesnych samochodach pojawił się, kiedy normy dotyczące składu spalin zostały zaostrzone. Jego zadaniem jest usuwanie toksycznych cząstek zawartych w spalinach. W twoim aucie może się znajdować katalizator ceramiczny lub metalowy. Jak każda część w samochodzie, może ulec zużyciu lub uszkodzeniu. Jest wrażliwy na jazdę na krótkich odcinkach czy na źle wyregulowaną instalację LPG. Katalizatorowi szkodzi też paliwo, którego cząsteczki mogą się do niego dostać. Dzieje się tak, kiedy układ zapłonowy twojego samochodu szwankuje. Identyczne złe efekty może dać kilkukrotna próba odpalenia auta na hol. Wtedy paliwo w nim może ulec zapłonowi. Zepsuta turbosprężarka, przez którą do układu wydechowego dostaje się olej, również może przyczynić się do uszkodzeń. Spalany olej powoduje uszkodzenie wkładu katalizatora poprzez podniesienie temperatury spalin. W teorii katalizatora nie można usunąć. Jest to element homologacji pojazdu. Niemniej jednak, jeśli nasz motor jest w dobrym stanie, a badanie na stacji diagnostycznej nie wykaże nic złego, to nie ma się o co martwić.

Jak rozpoznać, że coś jest nie tak?

Zepsuć katalizator możemy też przejeżdżając przez nierówności. Wkład ulega wtedy pokruszeniu i sprawia, że wydech nie jest tak drożny jak wcześniej, a osiągi samochodu spadają. Najpierw musimy zdiagnozować usterkę. Jeśli jest to pokruszony wkład, to trzeba go jak najszybciej usunąć, aby kawałki ceramiki nie zniszczyły innych elementów układu wydechowego. Może się też nieszczęśliwie zdarzyć, że katalizator ktoś ci ukradł. Dla złodziei to łakomy kąsek, za wkład mogą otrzymać co najmniej kilkaset złotych. Opcji z tym, co dalej, mamy kilka.

Czym zastąpić kiedy się zepsuje?

Oczywiście możemy kupić oryginalny katalizator, ale zazwyczaj kosztuje on niewspółmiernie dużo do wartości auta i rzadko kto decyduje się na to rozwiązanie. Co prawda taki katalizator spełnia zapewne wszystkie normy emisji spalin, ale w przypadku fabrycznego, są one bardzo wyśrubowane i spełnione na wyrost. Możesz zastosować katalizator uniwersalny, który zostanie wspawany w miejsce starego. Niektóre warsztaty wytwarzają katalizatory same i chętnie dobiorą odpowiedni do twojego samochodu. Z takim katalizatorem na pewno nie będziesz miał problemów na obowiązkowym przeglądzie technicznym. Kosztuje on też zdecydowanie mniej niż oryginalny. Kolejną opcją jest wycięcie katalizatora i wspawanie w jego miejsce przelotowej rury. Takie rozwiązanie, znane jako downpipe, stosuje się szczególnie chętnie w silnikach z turbosprężarką. Tam dać może efekt nie tylko poprawiający dźwięk, ale też zwiększyć moc silnika. Na potrzeby przeglądów technicznych niektóre osoby montują taką rurę podobną do oryginalnego wydechu, zmniejszając tym ryzyko wystąpienia nieprawidłowości podczas przeglądu technicznego. Dobrze jeśli przy tej opcji zdecydujesz się na rurę ze stali nierdzewnej. Będzie trochę drożej, ale trwałość istotnie się zwiększy. Ciekawym sposobem na zepsuty katalizator jest zastosowanie katalizatora sportowego. Jeśli silnik jest sprawny, to z tym katalizatorem także będzie spełniał normy czystości spalin, a dodatkowo zyskać możesz na poprawieniu brzmienia wydechu i delikatnie wyższej mocy. Taki katalizator możesz kupić gotowy lub zlecić wykonanie go specjalistycznej firmie zajmującej się wydechami.

Usunąć, czy zostawić?

Na pytanie czy usunąć katalizator i zastąpić go zwykłą rurą, czy też zastąpić go nowym, musisz odpowiedzieć sobie sam. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Z nowym katalizatorem zapewne jest bezpieczniej – nie będziesz musiał się martwić, jadąc na stację diagnostyczną po nową pieczątkę. Ze sportowym katalizatorem lub ze zwykłą rurą takie ryzyko istnieje. Oba jednak będą spełniały rolę, do jakiej zostały stworzone